Cześć.
Mam na imię Dei dla przyjaciół Di.Zresztą jakich przyjaciół ? Mieszkał w Los Angeles.
Mam 16 lat i chodzę do Liceum muzycznego , kocham śpiew.
Jestem fanką Justin's Bieber's który chodzi do mojej szkoły lecz za mną nie przepada.Mieszkam dwa domu dalej od niego.I co z tego jeśli i tak ze mną nie rozmawia..
Justin jest zauroczony Seleną która kiedyś była moją najlepszą przyjaciółką , zmieniło się to od kiedy poznała Justin'a..
Justin nie ma pojęcia , że jestem jego fanką , a może to dobrze ?
W szkole nie jestem lubiana od pewnego wypadku.. A mianowicie..
Szła sobie spokojnie po szkoły , weszłam do klasy usiadłam w ławce i jakoś w połowie lekcji wszedł do klasy Justin wtedy jeszcze nie wiedziałam , że on wgl chodzi do tej szkoły. Oczywiście myślałam że oszaleje, powstrzymałam się od tego.Na przerwie szłam zamyślona tą całą sytuacja co stołówki , weszła , wzięłam sok i szłam w stronę stolika kiedy nie zauważyłam kogoś nogi i cały sok wylałam na największą "sławną" , wredną dziewczynę w szkole....Wszyscy się pewnie domyślają jak to się skończyło.
Kathrina - Najwredniejsza larwa w szkole , 17 lat , Los Angeles, zauroczona po uszy w Justinie Bieberze , nienawidzi Dei.
Selena Gomez - Była najlepsza przyjaciółka Dei , dziewczyna Justina Biebera , przyjaciółka Kathrin.
Justin Bieber - Sławny nastolatek , który podbija świat , chłopak Seleny , nie przepada za Dei.
Morgen - Mama Dei , zainteresowana tylko swoją karierą fotograficzną.
Thomas-Tata Dei , rozstał się z jej mamą , ma nową żonę Denis.
Sophi- Nowa kumpela Dei.
R.1
Szłam do szkoły z Sophi , ona mnie rozumiała , była nowa w szkole , pomagałam jej a ona mi.Bałam się tego dnia , bałam się co teraz wymyśli Kathrin..Ją było stać na wszystko.
-Di nie bój się wszystko będzie dobrze - powiedziała Sophi widząc moją minię patrzącą na wejście szkoły.
-Obyś miała rację.-powiedziałam niepewnie
Weszłyśmy do szkoły i kierowałyśmy się w stronę szatni aby oddać kurtki.Ona tak była..
-Cześć pokrako - Powiedziała Kat , która stało z Seleną i Justinem pod szatnią -Jak się miewasz ?
-Lepiej niź ci się wydaje.
Ominęłam są przez przypadek szturchając Justina barkiem.
- Oj przepraszam!-powiedziałam od razu
-Pokraka - usłyszałam te słowo wydybywające się z jego ust.
Cała zadrżałam.Sophi pocieszyła mnie wiedząc że to wszystko się źle skończy.
-Nie wytrzymam tu całego dnia - burknełam pod nosem.
-Mówiłaś coś?-powiedziała Sopi
-Nie - powiedziałam udając uśmiech.
Lekcja Hiszpańskiego zleciała dość szybko. Na przerwie udałyśmy się na lunch.Bałam się tego miejsca
Weszłyśmy do stołówki , wzięłyśmy jedzenie i szłyśmy do stolika.
Na stołówkę weszła Kathrin i spółka , Juju trzymał się z Sel na rękę i namiętnie przytulali.Taaakkk jest słodki..
-Oooo kogo my tu mamy- powiedziała Kat do mnie.
-Czy możesz dać sobie już spokój? To jest naprawdę żałosne , to co wydarzyła się tydzień temu było nie chcący a ty nie dajesz Di żyć! -Powiedziała wkurzona Sophi
-Hahaha , dziewczyno jakaś ty żałosna! Nie dam jej już nigdyy dość!
Te słowa mnie przeraziły.Kat przymała kubełek lodów i cały ten kubełek z lodami rzuciała na mnie!
-Upsss to było nie chcący!-Powiedziała złośliwie
Wszyscy na stołówce zaczęli się śmiać a ja zapłakana i ubrudzona wybiegłam ze stołowi.
Sopi wybiegła za mną.
-Di nie przejmuj się tą szmatą ona jest nic nie warta! Chce Ci pokazać że jest lepsza , a Ty nie możesz jej tego udowodnić! Pokaż co potrafisz!
-Nie mam już siły! Rozumiesz! Codziennie jestem przez nią dręczona , a najgorsze jest to że na oczach Justina! Wiesz przecież że coś do niego czuje..
Nie widząc że Sel była w łazience i wszystko słyszała.
-Hahahha - usłyszełyśmy śmiech Sel - NASZA SZKOLNA POKRAKA ZAKOCHAŁA SIĘ W JUSTINIE BIEBERZE! - Selena wypowiedziała te słowa na cały korytarz.Wszyscy zaczęli się śmiać nawet Justin!
-Hahahaha co ona sobie wyobraża!-Powiedziała Justin
Zapłakana , wkurzona wybiegłam ze szkoły.Nie miałam ochoty siedzieć dalej na lekcjach i słuchać jaka to jest głupia , nienormalna , pokraka .. mam tego serdecznie dość!
Kiedy wróciłam do domu weszłam do łazienki i wyciągnęłam pudełko z żyletkami , nie wiedziałam co robię.Bałam się.Nie mogłam inaczej tego znieść , musiała to zrobić ale nie chciałam, naprawdę.Zrobiłam sobie 4 reski na ręce , zawinęłam bandażem i położyłam się na łóżku myśląc że się już nie obudzę.
Nawet nie zdążyłam zamknąć oczu kiedy usłyszałam pisk mojego psa.Ach no tak chce wyjść na dwór , pewnie mama byłą tak zainteresowana pracą że zapomniała wyjść na dwór z Buenem.Wzięłam słuchawki i smycz.Włożyłam słuchawki w uszy i włączyła Be Alright.Bueno był szczęśliwy latał po łące i się wygłupiał , spacerowała z nim chyba z 30 minut.Wróciłam do domu , położyłam się do łóżka.Już chciałam zasnąć kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi.Zeszłam na dół żeby otworzyć.To była Sophi.O nie będę się musiała jej tłumaczyć , naciągnęłam rękaw na zabandażowaną rękę i otworzyłam drzwi.
-Dlaczego uciekałaś?
-A co miałam tak stać i patrzeć jak się wszyscy ze mnie śmieją ? Sophi ja nie daje sobie już rady.Nie mam chwili spokoju.
-Di musisz tej suce pokazać że jesteś silniejsza od niej.Ja wiem jaka ona jest.
-A skąd to wiesz?
-Przyjaźniłam się z nią kiedyś.
-Jak to ?
-No tak.
-A dlaczego się już nie przyjaźnicie ?
-Zrobiła się sama wiesz jaka... Odbiła mi mojego byłego chłopak a potem tak po prostu mnie olała , wyprowadziłam się i straciłam z nią kompletnie kontakt, i dopiero teraz się z nią spotkałam w szkole po tych 3 latach kiedy straciłam z nią kontakt.Ona wymięknie kiedy pokażesz jej że jesteś silniejsza.Naprawdę uwierz mi! A ja teraz musze lecieć do domu , mama się denerwuje, trzymaj się , do jutra w szkole wpadnę po Ciebie - powiedziała odchodząc od mojego domu.
Poszłam do pokoju , zrobiłam lekcje i położyłam się spać.
Wow! Świetnie się zapowiada. Serio! Czekam na kolejny rozdział <3
OdpowiedzUsuń